Pszenica ozima w uprawie pasowej

Advertisement

dr hab. inż. Tomasz Piskier prof. nadzw.1, dr inż. Tomasz R. Sekutowski2
1Katedra Agrobiotechnologii
Politechnika Koszalińska
2Zakład Herbologii i Technik Uprawy Roli we Wrocławiu
Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – PIB w Puławach

PSZENICA OZIMA W UPRAWIE PASOWEJ
Praktyka rolnicza coraz częściej posługuje się określeniem siew pasowy i uprawa pasowa. Mimo powszechnie panującego przekonania nie są to określenia równoważne. Siew pasowy dotyczy rozmieszczania nasion w „pasie siewnym” o szerokości kilku centymetrów i nie jest zależny od zastosowanej uprawy roli, natomiast uprawa pasowa dotyczy mechanicznej uprawy roli w określonym pasie uprawowym. Stosując uprawę pasową najczęściej równocześnie stosuje się siew nasion w uprawioną w danym pasie glebę.
Poszukiwania nowych technologii
Pszenica ozima jest jedną z najbardziej popularnych roślin uprawnych w Polsce. Tak dużego znaczenia gospodarczego należy upatrywać w wielu czynnikach np. w wielkości i wierności plonowania. Nie bez znaczenia jest fakt, że po prostu bardzo dobrze znamy technologię uprawy tego zboża. Czy w zaistniałej sytuacji należy zaprzestać poszukiwania alternatywnych technologii uprawy zbóż, w tym pszenicy? Otóż nie. Na całościową ocenę technologii składa się bowiem nie tylko wielkość uzyskanego plonu ale również ponoszone nakłady. Nie bez znaczenia jest oczywiście terminowe wykonanie zabiegów agrotechnicznych, a szczególnie siewu. Powstające duże gospodarstwa o charakterze przedsiębiorstw rolnych, w znacznym stopniu odchodzą od typowych technologii i poszukują technologii alternatywnych np. uprawy bezorkowej lub uprawy pasowej.
Uprawa i siew pasowy roślin uprawianych w szerokie międzyrzędzia jest stosowany w Polsce od kilku lat. Technologia ta znalazła szerokie zastosowanie np. w uprawie rzepaku ozimego. Stosowane tutaj systemy uprawy i siewu pasowego najczęściej funkcjonują w taki sposób, że podczas jednego przejazdu wykonywana jest uprawa wąskiego paska gleby, dokonywane jest nawożenie podstawowe w miejscu, w którym pracowało dłuto uprawowe. Nasiona umieszczane są dokładnie w miejscu uprawionej gleby.
W przypadku siewu roślin uprawianych w wąskie rzędy często mamy do czynienia z innym rozwiązaniem. Dłuto uprawowe spulchnia glebę na głębokość kilkudziesięciu centymetrów (około 20-25cm). Podczas spulchniania jest aplikowany nawóz podstawowy. Najlepiej jest stosować wieloskładnikowe nawozy granulowane. Ponieważ rozstawa dłut uprawowych jest dość duża i wynosi nawet do 33 cm uznaje się, że tak szerokie międzyrzędzia nie będą sprzyjały rozwojowi roślin. Wysiewając bowiem pożądaną ilość nasion musielibyśmy nadmiernie zagęścić ich obsadę w rzędach. Rozwiązaniem jest zastosowanie technologii, w której rzędy roślin umieszczane są po bokach miejsca spulchnionego przez dłuto uprawowe. Szerokość międzyrzędzia roślin zbożowych w takim przypadku wynosi połowę szerokości rozstawy dłut uprawowych. Przykładowo, jeżeli rozstawa dłut uprawowych wynosi 33,2 cm, oznacza to, że szerokość międzyrzędzia zbóż będzie wynosiła 16,6 cm.
Reakcja roślin
Technologia uprawy pasowej, z technicznego punktu widzenia może być stosowana bezpośrednio w ściernisku. Względy fitosanitarne oraz dbałość o glebę przemawiają za tym aby stosować ją po podorywce. Umieszczone w glebie nasiona rośliny uprawnej znajdują się w dobrze przygotowanym łożu siewnym zapewniającym im optymalne warunki do kiełkowania. Ciekawie rozwija się natomiast system korzeniowy. Korzenie początkowo rozrastają się równomiernie w całej powierzchniowej warstwie gleby bardzo szybko jednak odnajdują miejsca spulchnione przez dłuto uprawowe i wzbogacone nawozem mineralnym. Jest to sygnał do intensywnego rozwoju systemu korzeniowego. Ponieważ często w uprawie pasowej nawozy mineralne umieszczane są na dwóch głębokościach, korzenie szybko przerastają glebę dążąc do pobierania składników pokarmowych umieszczonych głębiej. Tak rozwijający się system korzeniowy najczęściej ma większy zasięg od systemu korzeniowego roślin uprawianych orkowo lub bezorkowo. Zwiększony zasięg korzeni w znacznym stopniu uodparnia rośliny na niedobór wody, mogą one bowiem korzystać z wody znajdującej się w głębszych warstwach gleby.
Badania polowe
Badania polowe dotyczące uprawy i siewu pasowego pszenicy ozimej prowadzone są w Polsce od kilku lat. Uzyskiwane wyniki różnią się od siebie, zależą bowiem od typu zastosowanej technologii o czym wspominano wcześniej. Polowe doświadczenie, w którym porównywano reakcję pszenicy na uprawę pasową i bezorkową przeprowadzono na Mazurach na polu o glebie średniozwięzłej, klasy IIIb. Pszenica ozima uprawiana była w stanowisku po rzepaku ozimym. Nawożenie, ilość wysiewu oraz ochrona zostały zastosowane w identyczny sposób na obydwu testowanych technologiach.
Badania przeprowadzone przed zbiorem wykazały, że na uprawie pasowej przeciętna obsada kłosów była o 8% mniejsza niż na uprawie bezorkowej. Kłosy te jednak były dłuższe o około 7% co wpłynęło na większą masę ziarna z kłosa (o 10%). Ziarno było jednak nieco drobniejsze, mimo to MTZ wyniósł 50,06 g. W konsekwencji wielkość plonu uzyskanego na uprawie pasowej wyniosła 10,3 t/ha. Ta sama pszenica uprawiana w systemie bezorkowym wydała plon wynoszący 10,5t/ha.
Rośliny uprawiane pasowo zredukowały nadmierną ilość kłosów zwiększając ich dorodność, ubocznym skutkiem takiego zjawiska było zmniejszenie MTZ, co należy traktować jako zjawisko naturalne. Zmniejszenie wielkości plonu na uprawie pasowej wyniosło zaledwie 2%. Powinniśmy zwrócić jednak uwagę na wielkość nakładu pracy i zaangażowanych środków. Zestaw zabiegów agrotechnicznych w uprawie bezorkowej składał się bowiem z:
– podorywki,
– nawożenia mineralnego,
– uprawy zasadniczej,
– siewu nasion.
Zabiegi te wymagały zaangażowania 4 różnych maszyn i czterokrotnego wjazdu na pole.
W uprawie pasowej wykonano natomiast:
– podorywkę,
– zastosowanie agregatu do uprawy i siewu pasowego.
Kompletna technologia wymagała więc zastosowania zaledwie dwóch maszyn oraz ograniczyła się do dwukrotnego wjazdu w pole. Warto poważnie zastanowić się nad możliwościami zastosowania pasowej uprawy pszenicy w gospodarstwach wielkoobszarowych. Oszczędza ona bowiem nakłady czasu pracy, ogranicza zużycie paliwa, zmniejsza zaangażowanie maszyn, w znacznym stopniu uniezależnia rośliny od warunków hydrologicznych nie mając jednocześnie negatywnego wpływu na wielkość plonu ziarna.

fot. Pszenica ozima NATULA Małopolska Hodowla Roślin

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.