Choroby grzybowe rzepaku

Dr Ewa Jajor
IOR-PIB Poznań

Jesienna ochrona rzepaku przed sprawcami chorób
Jesień to dopiero początek wzrostu rzepaku, ale już wówczas jest on narażony na szkodliwe działanie sprawców chorób i związane z tym obniżenie ilości i jakości plonu nasion. Można uniknąć tych strat, poprzez przede wszystkim właściwą przerwę w uprawie rzepaku na tym samym polu, staranne przygotowanie gleby pod zasiew i dokładne przyorywanie reszek pożniwnych. Są to bowiem podstawowe warunki, aby zlikwidować źródła infekcji, a dalsze kroki, aby zmniejszyć ryzyko porażenia przez patogenty to unikanie uszkodzeń roślin, prawidłowa gęstość siewu, optymalne nawożenie, zwalczanie szkodników itd. Konsekwencje porażenia będą bardziej odczuwalne, jeżeli wystąpią sprzyjające dla rozwoju patogenów warunki, czyli duża wilgotność gleby oraz powietrza. Na ten ostatni czynnik niestety plantatorzy nie mają wpływu i trudno jest też już dziś przewidzieć, jaka będzie jesień. Może być długa i ciepła, jak w ostatnich latach, co przedłużało zarówno okres wegetacji rzepaku, jak i rozwój chorób. Inny scenariusz, czyli gdy niskie temperatury wystąpią wcześnie, wówczas szkodliwość patogenów będzie mniejsza.
Pierwsze zagrożenie może być widoczne na roślinach już po wschodach. W stadium liścieni pojawić się może m.in. zgorzel siewek, mączniak rzekomy lub sucha zgnilizna kapustnych. Choroby te powinny być kontrolowane przez substancje czynne budujące zaprawy używane do zaprawiania nasion rzepaku. Obecnie istnieją niestety ograniczone możliwości ochrony rzepaku przy użyciu zapraw. W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera wymieniona wcześniej profilaktyka, czyli zabiegi agrotechnicznie. Już od wschodów taka plantacja wymaga częstego monitoringu, zarówno pod względem ewentualnych objawów chorób, jak i obecności szkodników.
Do najważniejszych chorób jesienią, której objawy można zaobserwować już niekiedy na liścieniach potem na liściach właściwych, należy sucha zgnilizna kapustnych. Jasne, chlorotyczne, zaokrąglone lub nieregularne plamy na liściach, niekiedy otoczone brunatno-czerwoną obwódką z czarnymi punktami (piknidiami) to typowe jej objawy. Czasami późną jesienią, ale częściej dopiero wiosną, na szyjce korzeniowej pojawiają się brunatne plamy, które stopniowo rozszerzają się. Przerwanie ciągłości tkanek w tym miejscu jest dla rośliny najgroźniejsze w skautkach. Chore rośliny w przyszłości będą zasychać i łamać się przed wydaniem plonu. Ponieważ do infekcji dochodzi już jesienią, walkę ze sprawcami tej choroby należy właśnie wówczas rozpocząć. Z reguły jesienią na resztkach pożniwnych z poprzedniego sezonu tworzą się owocniki (pseudotecja) form płciowych Leptosphaeria maculans lub L. biglobosa zawierające zarodniki workowe (askospory). Przenoszone z wiatrem i kroplami deszczu askospory rozprzestrzeniają się i infekują rośliny nawet na odległych plantacjach. Grzybnia, zwłaszcza jak jest ciepło, szybko przerasta tkanki liścia, ogonka liściowego, aż do szyjki korzeniowej rośliny. W rozprzestrzenianiu choroby, ale w obrębie najbliższych roślin, ważne znaczenie mają też zarodniki konidialne (Phoma lingam). Tworzą się one w owocnikach – piknidiach (czarne, niewielkie punkty) na porażonych organach roślin.
Podczas jesiennej lustracji na polach rzepaku można często zaobserwować poza objawami suchej zgnilizny kapustnych, też symptomy czerni krzyżowych i szarej pleśni. W przypadku pierwszej choroby, której sprawcami są grzyby z rodzaju Alternaria, na liściach obserwujemy początkowo małe, a następnie stopniowo powiększające się brunatne, owalne plamy, z chlorotyczną obwódką. Jeżeli liście porażone zostaną przez sprawcę szarej pleśni to na ich powierzchni pojawią się sinozielone, rozległe plamy z szarym, gęstym nalotem grzybni i zarodników. Na liścieniach, a następnie na liściach mogą też wystąpić objawy porażenia przez mączniaka rzekomego (Hyaloperonospora parasitica). W tym przypadku tylko na spodniej powierzchni blaszki liściowej obserwujemy szarobiały nalot struktur patogena, natomiast na powierzchni liścia widać chlorotyczne plamy otoczone brunatną obwódką o nieregularnych kształtach. W niektórych rejonach kraju na plantacjach rzepaku występuje coraz częściej kiła kapusty (Plasmodiophora brassicae). Po wyrwaniu roślin można zaobserwować na jej korzeniach, białawe, nieregularne, pojedyncze lub liczne guzy, które stopniowo się powiększają, brunatnieją i gniją. Takie rośliny nie mogą poprawnie pobierać i przewodzić substancji pokarmowych oraz wody, dlatego żółkną lub czerwienieją, a w cieplejsze dni więdną. Silnie uszkodzone roślinny obumierają w czasie zimy.
Pojawienie się na blaszkach liściowych beżowych, owalnych nekroz (sucha zgnilizna kapustnych) czy czarnobrunatnych plam (czerń krzyżowych) to problem o tyle, że konsekwencje tego przenoszą się na dalsze fazy rozwojowe. Jesienią, gdy wystąpią choroby spowodują one złe perspektywy dla przezimowania, a następnie dalszego wiosennego rozwoju rzepaku, np. w postaci wyłamywania się łodyg dojrzewających roślin (sucha zgnilizna kapustnych).
W okresie jesiennym praktycznie standardem jest już wykonanie jednego zabiegu opryskiwania przeciwko sprawcom chorób. Zabieg ten dotyczy przede wszystkim suchej zgnilizny kapustnych oraz szarej pleśni i czerni krzyżowych. Głównym powodem jest fakt, że porażenie rzepaku przez jednego lub kompleks sprawców chorób, w zależności od nasilenia, powoduje istotne osłabienie roślin przed okresem zimowego spoczynku. Porażone liście przedwcześnie zamierają, zamiast dostarczać niezbędnych asymilatów, są również źródłem infekcji dla kolejnych roślin. Przy podjęciu decyzji o zwalczaniu chemicznym konieczne jest określenie progu szkodliwości, który w przypadku suchej zgnilizny kapustnych, wynosi 10–20% roślin z pierwszymi objawami porażenia. W przypadku tej choroby rolnicy korzystać mogą także z systemu SPEC, który informuje o uwalnianiu się zarodników workowych. Gdy odnotowane zostaną w powietrzu liczne zarodniki Leptospaeria spp., jest to informacja, że powinno się zastosować w danym rejonie odpowiedni fungicyd. Zabieg jesienny wykonuje się najczęściej, gdy rośliny znajdują się w fazie 4–8 liści właściwych (BBCH 14–18). Zastosowanie ochrony w tym czasie jest korzystane, ponieważ stosuje się najczęściej niższe, zarejestrowane dawki środka. Zabezpieczenie roślin przy użyciu fungicydów ogranicza rozwój chorób, przez co rośliny są mają większe szanse na przezimowanie w dobrym stanie. Zaletą jesiennego zabiegu jest dodatkowo możliwość wpływu na pokrój roślin przed zimą za pomocą fungicydów zawierających w swym składzie substancje czynne z grupy triazoli (np. tebukonazol, metkonazol, paklobutrazol) lub typowy regulator wzrostu (chlorek mepikwatu). Mogą one, bowiem powodować silniejszy rozwój systemu korzeniowego roślin, a jednocześnie skrócenie szyjki korzeniowej i ograniczenie wzrostu części nadziemnej. Daje to szansę lepszego przezimowania roślinom. Jednak, aby zastosować takie środki, rośliny muszą być wyrównane, mieć przynajmniej 4 – 6 liści właściwych, przy obsadzie roślin nie większej niż 50-60 szt./m2, a temperatura podczas zabiegu powinna być wyższa niż 10–12ºC.

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.