Jak podnieść plon rzepaku na plantacjach produkcyjnych w Polsce

dr inż. Dariusz Wyczling

ProCam Polska

 

Rzepak jest jedną z popularniejszych upraw w Polsce. Choć powierzchnia zasiewów w ostatnich latach jest w miarę stabilna (750-820 tys. ha), to gorzej wygląda sprawa pełnego wykorzystania potencjału plonotwórczego rzepaku.

 

Średnie plony uzyskiwane w produkcji są niestabilne i w zależności od roku wynoszą od 25 do 30 dt/ha. Gdzie należy szukać przyczyn tak nierównomiernych plonów? Aby w pełni wykorzystać potencjał tego gatunku, należy zacząć od siewu, bowiem wszelkie uchybienia na tym etapie będą skutkować niestabilnymi plonami w następnych latach.

Wysokie plony nasion rzepaku ozimego są uzyskiwane w produkcji tylko wtedy, jeżeli zapewnimy plantacji optymalne warunki do wzrostu i rozwoju. Jest to roślina bardzo wymagająca, zarówno jeśli chodzi o przedplon, przygotowanie gleby pod zasiew, jak również właściwą pielęgnację jesienną oraz warunki klimatyczne. Roślina ta dobrze plonuje na glebach kompleksu pszennego i żytniego dobrego, o uregulowanym pH około 6,0-6,2. Tak więc rzepak ma dość duże wymagania glebowe, najlepiej uprawiać go na glebach klasy I-IV, jednak stosując odpowiednio dobraną technologię jego uprawy można osiągnąć zadowalające wyniki nawet na glebach klasy IVb-V. Uprawa pod rzepak powinna być bardzo staranna, a gleba powinna mieć strukturę drobno gruzełkową, dobrze osiadłą.

Brak czasu na wykonanie pełnych uprawek przed siewem rzepaku zachęca do uprawy uproszczonej. Jednak siew po orce pozwala roślinom wykształcić mocny system korzeniowy, co zapewnia im odpowiedni rozwój przed zimą.

W uproszczeniach najczęściej stosujemy uprawę gruberem na głębokość minimum 20 cm (a jeżeli to możliwe, to jeszcze głębiej). Jeśli na ściernisku pozostało bardzo dużo resztek pożniwnych, warto zebrać słomę, gdyż znacznie utrudni ona uprawę i siew, a konsekwencją będzie w wielu przypadkach zmniejszenie obsady roślin na m2. Jest tak dlatego, ponieważ duża ilość resztek pożniwnych pozbawia siewki tego gatunku wilgoci i utrudnia wschody, nasila rozwój samosiewów zbóż i chwastów dwuliściennych, co w konsekwencji ma negatywny wpływ na plonowanie rzepaku.

Kolejnym elementem, który ma bardzo duży wpływ na powodzenie uprawy tego gatunku, a zwłaszcza wykorzystanie jego pełnego potencjału, jest właściwy dobór odmiany. W tej kwestii wiele gospodarstw nie wykorzystuje potencjału, jaki niosą nowe odmiany, a różnica w plonie pomiędzy odmianami nowymi a tymi będącymi w doborze kilka już lat w danej grupie (np. odmiany hybrydowe) dochodzi do 5-8%, co w konsekwencji daje nam 2-4 dt/ha bez dodatkowych nakładów.

Przy doborze odmiany kierujmy się przede wszystkim zimotrwałością, wczesnością dojrzewania oraz przydatnością do uprawy w danych warunkach glebowych. 0 Ważne jest, aby nasza odmiana była stabilna i wierna w plonowaniu w latach. Jaki jest pożytek z odmiany, która w dobrych warunkach plonuje na najwyższym poziomie, a w normalnych i słabszych latach plonuje poniżej średniej? Do sprawdzonych i stabilnych odmian proponowanych przez firmę ProCam należą hybrydy: Abakus, DK Expower, Dobrawa, NK Technic – są to odmiany sprawdzone i ugruntowane w produkcji; a także nowości, takie jak: SY Marten, Konkret i Mascara, charakteryzujące się doskonałą zimotrwałością oraz bardzo wysokim plonowaniem i przydatnością do uprawy na glebach mozaikowatych.

 

Kolejnym ważnym elementem niedocenianym przez wielu praktyków jest prawidłowy termin siewu tego gatunku. W zależności od regionu przypada on na okres od 10 do 25 sierpnia. Zbyt wczesny siew spowoduje wybujanie roślin i konieczność kilkukrotnego ich skracania, co generuje niepotrzebne koszty. Siew w nieodpowiednich warunkach w niedoprawioną lub zbyt przesuszoną glebę opóźni wschody, ograniczając obsadę roślin na m2. Z tego też powodu należy obserwować przebieg pogody, warunki wilgotnościowe na danym polu, gdyż rzepak o silnym wzroście początkowym zasiany nawet pod koniec terminu agrotechnicznego w bardzo dobrych warunkach pogodowych jest w stanie osiągnąć optymalny pokrój przed zimą. Jednakże siew w optymalnym terminie, z właściwie dobraną obsadą gwarantuje nam wysoki i stabilny plon, a różnica pomiędzy terminem optymalnym a opóźnionym to kolejne 3-4 dt/ha uzyskane bez dodatkowych nakładów.

Zalecana ilość wysiewu (nasion/m2).

Odmiany populacyjne Odmiany mieszańcowe
Wczesny termin siewu 10-20 sierpnia 40-50 35-40
Optymalny termin siewu 20-31 sierpnia 50-70 40-50
Opóźniony termin siewu 1-5 września 70-90 50-60

 

Przestrzeganie tych zasad pozwoli nam osiągnąć optymalny pokrój roślin przed przejściem do spoczynku zimowego. Rzepak siejemy na głębokość 1,5-2 cm, w ilości 2-5 kg w zależności od MTZ danej odmiany opisanej na każdej jednostce siewnej. Jeśli z różnych powodów opóźnia się termin siewu, należy zwiększyć normę wysiewu nasion, wybierając odmiany hybrydowe szybko rosnące i wykonać siew w optymalnych warunkach wilgotnościowych w celu uzyskania wyrównanych wschodów.

Innym elementem dającym kolejne kilka procent wzrostu plonu jest wysiew odmian hybrydowych w porównaniu z populacyjnymi. W Niemczech, gdzie plony są bardzo wysokie i stabilne w latach, udział tych odmian wynosi ok. 90%, w Polsce jest to ok. 55%.

Jesienią należy również zwracać baczną uwagę na szkodniki (zwłaszcza kiedy nie mamy już w doborze zapraw z grupy neonikotynoidów, należał do nich np. Cruiser), szczególnie na pchełki, chowacza galasówka i śmietkę kapuścianą. Mogą one spowodować duże straty na plantacjach (obniżenie obsady), co w konsekwencji może wpłynąć na wydatną stratę w plonach. Z tego też powodu należy bezwzględnie tej jesieni monitorować szkodniki i zwalczać je, gdy tylko ich populacja zbliży się do progu szkodliwości.

Kolejnym bardzo ważnym elementem w jesiennej technologii rzepaku jest stosowanie fungicydów, które ograniczają suchą zgniliznę kapustnych (Phoma lingam), jak również większość z nich (Caramba, Caryx, Toprex czy też preparaty zawierające tebukonazol) reguluje pokrój. Fungicydy stosujemy na ogół w fazie 4-6 liści rzepaku, jednak w przypadku kiedy rośliny osiągną fazę 4 liści na początku września, zabieg należy wykonać natychmiast wyższymi dawkami (z praktyki mogę powiedzieć, że dawki powinniśmy stosować takie, jakie rekomendowane są wiosną). Jeżeli jesień będzie ciepła i wilgotna, to po ok. 2-3 tygodniach może być konieczne kolejne stosowanie fungicydów regulujących pokrój roślin (taki stan mieliśmy w ostatnich dwóch latach).

Podczas jesiennej agrotechniki nie powinniśmy zapomnieć również o nawożeniu dolistnym. Dostarczenie roślinom podstawowych mikroelementów Manganu Molibdenu Boru (ProCamMag 1-1,5 kg/ha + Bor 1-1,5 l/ha) poprawia jesienny wigor, a także przygotowuje roślinę do spoczynku zimowego. Warto też w tym okresie zastosować 1-2 kg nawozu Proleaf Makro P, który dużą ilością fosforu podanego przez liście znacząco stymuluje system korzeniowy do szybszego rozwoju i wzrostu.

Kolejnym niezmiernie istotnym czynnikiem wpływającym na prawidłowy rozwój jesienny rzepaku ozimego, a co za tym idzie dużo większe szanse na dobre przezimowanie plantacji oraz większy zakodowany plon przez rośliny, jest pozbycie się chwastów. W uprawie rzepaku mamy do wyboru klika możliwości zwalczania chwastów: tylko zabiegi przedwschodowe, system mieszany, gdzie część dawki herbicydów stosuje się przedwschodowo, a następnie robimy też zabiegi powschodowe. Inną metodą jest stosowanie tylko zabiegów powschodowowo jesienią oraz powschodowo wiosną (w ostateczności głównie jako zabiegi korekcyjne). W przypadku zabiegów przedwschodowych kluczową rolę odgrywają warunki wilgotnościowe oraz stan przygotowanej gleby, która nie powinna być nadmiernie przesuszona oraz zbrylona. Herbicydy w tym przypadku stosujemy możliwie szybko po siewie – 1-3 dni. Do dyspozycji mamy tu kilka różnych substancji aktywnych połączonych ze sobą w gotowe produkty handlowe bądź zarejestrowanych w mieszaninach (chlomazon, dimetachlor, metazachlor, napropamid, propyzamid, chlopyralid i inne).

Rozwiązaniem takich dylematów jest połączenie zabiegów przedwschodowych i powschodowch, dzieląc dawkę preparatów na dwa zabiegi w odstępie około 7-10 dni (np. Nimbus 1,5-2,0 l/ha do 3 dni po siewie i Butisan Star 1 l/ha lub Sułtan Top 0,8 l/ha czy też po zastosowaniu Nimbusa Navigator w dawce 0,2 l/ha w fazie 2-6 liści rzepaku). Oczywiście dobór preparatu powinien być podyktowany spektrum występujących chwastów, fazą rozwojową oraz warunkami glebowymi. Podczas decyzji o wyborze preparatu należy zastanowić się także nad skutkami ewentualnej likwidacji plantacji z powodu drastycznie niesprzyjającej aury i możliwości zmianowania innymi roślinami, dotyczy to szczególnie produktów opartych o chlomazon, napropamid i propyzamid.

Wiosną wszyscy pamiętają, iż rzepak potrzebuje wysokiego nawożenia azotem, gdzie na każdą 1 tonę wyprodukowanych nasion wraz z ekwiwalentem słomy roślina ta pobiera ok. 50 kg N. Natomiast nie wszyscy praktycy nawożą ten gatunek siarką, która jest nie mniej ważna od azotu i powinniśmy ją stosować w ilości min. 15 kg S na każdą 1 tonę spodziewanego plonu nasion (doskonałym rozwiązaniem jest stosowanie nawozu o nazwie handlowej ProSan). Podobnie jak jesienią, wiosną bardzo ważne jest również stosowanie nawozów dolistnych (zawierających Mangan, Bor, Molibden) i biostymulatorów, doskonale sprawdzają się tutaj imPROver PRO + i Calkorium liquide. Dlaczego jest to takie ważne? Odpowiedź jest prosta: ponieważ takie podejście gwarantuje nam szybką regenerację roślin, a zwłaszcza systemu korzeniowego (następuje szybszy rozwój włośników), a co z tym związane rośliny szybciej startują i pobierają składniki pokarmowe oraz wodę.

Kolejnym elementem wpływającym na ograniczenie strat nasion w doborze nawiezionych i chronionych rzepakach jest stosowanie tzw. sklejaczy łuszczyn, które ograniczają osypywanie się nasion, co może obniżyć straty o kolejne 2-4 dt/ha.

10. 7. 6.

1 reply
  1. Kapelusz says:

    Chciałbym się odnieść do tego tekstu – „Brak czasu na wykonanie pełnych uprawek przed siewem rzepaku zachęca do uprawy uproszczonej. Jednak siew po orce pozwala roślinom wykształcić mocny system korzeniowy, co zapewnia im odpowiedni rozwój przed zimą.

    W uproszczeniach najczęściej stosujemy uprawę gruberem na głębokość minimum 20 cm (a jeżeli to możliwe, to jeszcze głębiej). Jeśli na ściernisku pozostało bardzo dużo resztek pożniwnych, warto zebrać słomę, gdyż znacznie utrudni ona uprawę i siew, a konsekwencją będzie w wielu przypadkach zmniejszenie obsady roślin na m2. Jest tak dlatego, ponieważ duża ilość resztek pożniwnych pozbawia siewki tego gatunku wilgoci i utrudnia wschody, nasila rozwój samosiewów zbóż i chwastów dwuliściennych, co w konsekwencji ma negatywny wpływ na plonowanie rzepaku.”

    Moje pytanie brzmi czy autor wie co pisze?
    Stosowanie technologii bez-orkowej jest wyższą szkołą jazdy. W tej technologii wskazane jest zastosowanie biologii. Na świecie jest niezliczona ilość , działają one w zakresie mojej wiedzy na bazie analizy soku komórkowego danych gatunków uprawianych roślin rolniczych od 40%-100% skuteczności.

    Powinniśmy zwrócić większą uwagę „co mamy pod stopami” mikrobiologię i ją poznać. Badając glebę, nie tylko na podstawowe elementy ale i próchnice itd.
    Rosnąca roślina dostarczany mam dowody że jest to korzystniejsze. Badając w poszczególnych fazach rozwojowych roślin.

    Odpowiedz

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.